UE

Niezapomniani eleganci: Eugeniusz Bodo

Myślę, że każdy z nas kształtując swój styl szukał inspiracji, która jest głęboko zakorzeniona w historii klasycznej elegancji. Czym jest styl? Czy się z nim rodzimy? To pytania, które stawiamy sobie na co dzień. Otóż, dla mnie definicja stylu to tematyka rozległa, której zinterpretowanie w jednym niezwykle barwnym sloganie jest niemożliwe.

Pamiętam jak dziś rozmowę z jednym z czołowych elegantów, który stanowczo stwierdził, że ze stylem trzeba się urodzić. W tym momencie dopadła mnie konsternacja, gdyż od zawsze uważałem, że wykreowanie stylu przychodzi z czasem, a najistotniejsza jest iskra inspiracji, którą należy odpowiednio wzniecić. Sam proces jest żmudny, ale daje satysfakcję, która bezspornie procentuje.

W dzisiejszym felietonie chciałbym przybliżyć postać polskiego amanta, śpiewaka, reżysera i scenarzysty, jakim był niezapomniany Eugeniusz Bodo. Osoba o wielu obliczach, które do dziś wzbudzają wiele kontrowersji.

bodo

Narodziny

Po dziś szereg informacji związanych z narodzinami mojego bohatera są ze sobą w wyjątkowy sposób sprzeczne. Historycy i osoby związane z krzewieniem tradycji wskazują Łódź oraz Genewę. Te dość rozbieżne ze sobą poglądy związane są z pochodzeniem Eugeniusza Bodo, który właściwie nazywał się Eugene Bogdan Junod. Jego ojciec Teodor Junod prowadził w Łodzi imprezy rozrywkowe. Ważnym jest fakt odziedziczenia przez Bodo szwajcarskiego paszportu ojca. Dwa obywatelstwa paradoksalnie przyczyniły się do jego tragicznej śmierci w 1943r. Domeną Bodo była operatywność, która sprawiała, że mógł cieszyć się życiem w największych luksusach.

Teatr

Pierwsze kroki na scenach teatralnych stawia w Łodzi. Na tych to scenach jego ojciec odgrywał pierwsze skrzypce. Rezolutność sceniczną okazuje już w wieku pięciu lat, kiedy popisuje się w tańcu kowbojskim z rewolwerem i batem. Rodzice Bodo mieli wobec niego swój świetlany plan: mianowicie zamarzyli sobie, aby został on lekarzem. Jednak ich zbyt daleko idące plany weryfikuję życie. W tym właśnie kontekście Eugeniusz zagrywa swoim rodzicom na nosie.

Jako osiemnastolatek Bodo ucieka z domu i angażuje się w zespole teatrzyku Apollo działającym w Poznaniu. Życie w ubóstwie nie pozwala mu na tworzenie własnego repertuaru. Sztuka w przedwojennej Polsce rządziła się własnymi prawami. Był to czas, gdy artyści kupowali u autorów piosenki i estradowe teksty. Ułomność finansowa skłaniała go, aby posiłkował się repertuarem już znanym .W ten sposób wielu młodych artystów było skazywanych na wegetację artystyczną – lecz nie Bodo, którego ograniczenia jeszcze silniej zmotywowały do osiągnięcia pierwszych sukcesów.

W Stolicy debiutuje w roku 1919 w teatrzyku Sfinks, mieszczącym się w dolinie Szwajcarskiej. Po kilku miesiącach zaś przenosi się na scenkę Bagateli i właśnie wtedy tworzy swój przydomek sceniczny Bodo, pochodzący od pierwszych sylab imion swojego i matki (Bogdan, Dorota).

Na pierwszy sukces musiał poczekać do 1921 roku w teatrzyku Qui Pro Quo. W teatrze zadebiutował rolą w operetce „Amerykanka” z muzyką Zygmunta Wiehlera i librettem Andrzeja Własta. Okazuje się jednak, że natura Bodo była niezwykle buntownicza i już w 1925 roku z grupą kompanów ze sceny Qui Pro Quo znalazł się w konkurencyjnym Perskim Oku. Specyfika zespołu była wyraźnie rewiowa, z pewnością bardziej odpowiadająca jego temperamentowi. Niestety, przygoda z Perskim Okiem skończyła się bardzo szybko, gdyż teatrzyk zlikwidowano. W tej sytuacji Bodo był zmuszony do powrotu na dobrze sobie znane deski Qui Pro Quo. Od 1928 do 1933 roku był jedną z gwiazd ‘’nadwiślańskiej rewii w paryskim stylu’’. Kolejne sukcesy, to Cyganeria (1934) Cyrulik Warszawski (1934-1937) i Wielka Rewia (1938). Przed wybuchem wojny można było zobaczyć go w otwartym w końcu lipca 1939 roku Tip-Top.

Film

Kino to kategoria, w której Bodo czuł się jak przysłowiowa ryba w wodzie. Na srebrnym ekranie zadebiutował w 1925 roku w Rywalach, ale jego nieprzeciętny talent rozbłysnął dopiero w epoce kina dźwiękowego. Swój kunszt aktorski eksponował w filmach muzycznych  takich jak: ‘’Paweł i Gaweł’’ a także ‘’Czy Lucyna to dziewczyna’’. Mnie osobiście zapadła w pamięci kołysanka ‘’Ach śpij kochanie’’, która w mojej ocenie jest nieśmiertelnym przebojem. Także ‘’Umówiłem się z nią na dziewiątą’’ to piosenka, która nie straciła nic z swojego przekazu. Bodo nie zamykał się w schematach, gdyż z wielkim wigorem grał role odbiegające od znanego wszystkim obrazu artysty rewiowego. Bohater mojego artykułu nie stronił też od ról postaci odznaczających się czarnym charakterem. W filmie reżyserii Michała Krawica zagrał…stręczyciela.

‘’Za winy niepopełnione’’ jest filmem, który Bodo wyreżyserował w przeddzień drugiej wojny światowej. Oczywiście sam zagrał tam pierwszoplanową rolę osobnika, który rujnuje życie swojemu wspólnikowi, Kazimierzowi Junosza-Stępowskiemu. Tym filmem przekonał wszystkich niedowiarków, że nieobce są mu role o charakterze dramatycznym.

Bodo był budowniczym rodzimego przemysłu rozrywkowego. W 1931 roku założył wraz z Adamem Brodziszem – amantem polskiego kina i reżyserem – i Michałem Waszyńskim wytwórnię B.W.B. Rok 1933 jest przełomowy, gdyż stwierdza, że najwyższa pora, aby poprowadzić własną wytwórnię filmową Urania. Sama nazwa miała nawiązywać do kina założonego przez jego ojca. Tuż przed wybuchem wojny na Foksal 17 powstała  firmowana przez artystę luksusowa Cafe-Bodo.

bodo

Ikona elegancji

Wojna pokrzyżowała daleko idące plany samorealizacji Bodo. Teraz Bodo był na uprzywilejowanej pozycji, gdyż jego sytuacja materialna dawała mu nieograniczone możliwości. Cała żeńska populacja Warszawy była w nim zakochana. Myślę, że utożsamiał, to co dla wielu było nieosiągalne.  Rok 1936 stał się swego rodzaju realnym przypieczętowaniem świadomego stylu, który promował. Otrzymując tytuł króla elegancji potwierdził, że łatwość do kreowania elegancji wyssał z mlekiem matki. Przedwojenny celebryta to przydomek, który można przypiąć tej postaci. Bodo był wartym uwagi kąskiem dla reklamodawców, którzy chcieli wykorzystać do swoich celów jego popularność. To dzięki jego sile przekazu zostały wylansowane tweedowe marynarki z luksusowego sklepu Old England. Bodo ubóstwiał buty marki Kielman, którą chwalił wniebogłosy. Z mojej strony muszę wspomnieć, że filozofia marki jest należycie pielęgnowana po dziś dzień. Wygląd Bodo nie był pretensjonalny lub wymuszony aktorską pasją, co tylko potwierdzało jego naturalność stylistyczną.

Charakterystyczna dla Bodo była również idealna ogolona twarz oraz ciemne, błyszczce i zaczesane do tyłu włosy. Ówczesna plotkarska Polska pasjonowała się jego życiem prywatnym, a szczególnie romansami, intrygującymi opinię publiczną. Szczególnym uczuciem darzył tahitańską tancerkę i pieśniarkę Reri, dla której specjalnie napisał scenariusz filmu ‘’Czarna Perła’’ wyreżyserowanego przez Michała Waszyńskiego. Romans z uroczą Tahitanką trwał zaledwie kilka miesięcy. Mówiono w kuluarach, że powodem było ponoć zamiłowanie damy do napojów wyskokowych i tego faktu Bodo nie mógł zdzierżyć.